Zabawki interaktywne dla 4 latka

Zabawki interaktywne dla 4 latka

Czasy się zmieniają i nasze dzieci bawią się inaczej niż my, rodzice. Trzydzieści lat temu wymarzoną zabawką była lalka mówiąca kilka słów, jeżdżące autko albo klocki. Patrząc na moją prawie czteroletnią córkę dociera do mnie ile rzeczy się zmieniło. Dzisiejsze dzieci nie bawią się tak chętnie drewnianymi klockami jak kiedyś. Nie robią baz w osiedlowych laskach, nie wiszą głowami w dół na trzepakach. Spora grupa mam chucha i dmucha na swoje pociechy. Odkażają każdą zabawkę mającą kontakt z ziemią, dokładnie zmywają wszelkie ślady błota z malucha i dbają o to, aby dzieci bawiły się bezpiecznie, nie robiąc sobie krzywdy. Doskonały moment na wkroczenie zabawek interaktywnych w życie nawet tych malutkich. Nie powiem, że to źle. Obecne zabawki rozwijają zmysł słuchu, mowy, uczą i bawią się z naszą pociechą. Szukając prezentu dla swojej czterolatki zrobiłam rozeznanie co jest teraz na topie, jakie zabawki interaktywne dla 4 latka są najbardziej popularne.

Pierwsza myśl – tablet. Czy naprawdę rodzice to kupują? Tak. Maluchy już od najmłodszych lat, wychowują się ze znanym portalem muzycznym. Sama szukałam w nim piosenek, do których nóżki same rwały się do tańca. Przecież mogę dać dziecku mój telefon. To rozwiązanie jest dobre tylko do pewnego momentu, ponieważ możemy być mocno zdziwieni ilością połączeń lub sms’ów wykonanych przez małego bąka. Tani tablet (wymiana pękniętej szybki może się okazać droższa niż samo urządzenie) z zainstalowanymi grami odpowiednimi do wieku oraz z pełną kontrolą rodzica, może się sprawdzić. Nasz maluch będzie dumny mając swoje drogocenne urządzenie, a rodzic ucieszy się z chwili spokoju i ciszy.

Zabawki, które rozwijają

Jeśli chcemy rozwinąć umiejętność przewidywania i programowania warto wybrać sprytną gąsienicę znanej firmy. Code-a-pilar uczy i bawi. Maluch wciskając odpowiednie strzałki (komendy) programuje robaka, wytyczając mu drogę do przejścia. Możemy ustawić istny tor przeszkód. Kolorowe światełka i przyjazne dźwięki zachęcają przedszkolaka do zabawy.
Moją uwagę przykuła też zabawka interaktywna – piesek. Oczywiście są też kotki, pandy, tygryski, delfinki i inne. Uczy opieki i odpowiedzialności, a także zapewnia doskonałą rozrywkę. Takiego pupila trzeba nakarmić, czasem zmienić pieluszkę (zupełnie jak lalce), przytulić i oczywiście zapewnić zabawę. W zależności od ceny i producenta zwierzęta posiadają różne funkcje i wielkości. Piesek Lucy który mnie zainteresował reaguje na proste komendy dziecka (tańcz, jedz, turlaj się itp.) oraz jest w stanie połączyć się z telefonem lub tabletem.

Interaktywne dla czterolatka

Mały mężczyzna ucieszy się za to ze swojego pierwszego sterowanego autka lub z wydającego dźwięki robota. Wybór jest ogromny. Na rynku przewijają się postacie z bajek i filmów oraz typowe roboty nawiązujące kontakt z naszym dzieckiem. Zachęcają wesołą muzyką do wspólnego tańca i zabawy, opowiadają historie i uczą. Jest to bardzo fajny pomysł dla chłopców i dla dziewczynek. Sama zakupiłam córce interaktywną Myszkę Miki. Mała spędza z nią dużo czasu grając w gry, bawiąc się w berka oraz w wysokie skoki. Po każdej zabawie myszka zarządza chwilę odpoczynku albo opowiada o Pluto i pozostałych przyjaciołach. Naprawdę warto.

Te zabawki przykuły moją szczególną uwagę. Starałam się szukać takich, które bawią i uczą. Pamiętajmy, aby zabawka interaktywna dla naszej pociechy odpowiadała zainteresowaniom i trafiała w gust dziecka. Wielu rodziców zachwyca się czymś co niestety nie zainteresuje akurat głównego odbiorcy. Czterolatki mają już swoje priorytety i musimy to uszanować. Zabawka jest dla dziecka, nie dla rodzica.